Poranek i południe nad Kanałem

Blog o Bohaterach, Historii i Miejscach, o których warto pamiętać.

Facebook
Twitter
LinkedIn

Poranek i południe nad Kanałem

26 sierpnia 1940 r.

Dzień rozpoczął się od pozornie spokojnych lotów rozpoznawczych Luftwaffe. Brytyjskie radary od rana śledziły niemieckie maszyny, ale szybko okazało się, że to preludium do prawdziwego szturmu.

O 11:37 nad Kanałem La Manche zebrało się blisko 100 samolotów – bombowce Dornier Do 17 z KG 3, osłaniane przez myśliwce Bf 109 z JG 51. Celem były lotniska w Dover, Folkestone oraz strategiczne bazy w Biggin Hill i Kenley.

Dywizjony RAF poderwane do obrony zapłaciły wysoką cenę. Szczególnie 616. Dywizjon (Spitfire’y), który został zaatakowany w trakcie wznoszenia się – stracono aż 7 samolotów. Niemieccy asy, jak Werner Mölders czy Josef Fözö, dopisali kolejne zwycięstwa do swoich list.

Los nie oszczędził też 264. Dywizjonu, latającego na myśliwcach Defiant. W starciu stracili trzy maszyny, ale ich strzelcy pokazali hart ducha – zestrzelili aż 6 Dornierów i jednego Messerschmitta.

Mimo zaciekłej walki bombowce dotarły nad Kent. Dover, Folkestone, Margate i Broadstairs zostały zbombardowane. Nalot zakończył się dopiero przed 13:00, gdy Niemcy zaczęli wycofywać się za kanał.

Ale to był dopiero początek dramatycznego dnia…

Ostatnie Publikacje